Offowa muzyka
Gatunków muzycznych jeszcze przed dwudziestoma laty było zdecydowanie mniej niż dziś, a dynamizm, w jakim przybywa kolejnych odłamów i eksperymentalnych wersji starych styli, sprawia że brakuje kombinacji nazywania muzyki. Kiedyś dla grania gitarowego wystarczały określenia w stylu hardrock, heavy metal, hardcore, punk rock.
Teraz samych odmian rocka można śmiało wymienić kilkadziesiąt, a ilość artystów, którzy dziś wykonują mieszankę kilkunastu różnych gatunków muzycznych w niespotykanej dotąd hybrydzie, co upoważnia dziennikarzy i samych wykonawców do nazwania swojej muzyki kolejnym nowoczesnym nurtem, jest zawrotna. oczywiście w tej nieprzebranej głębi wykonawców i artystów amatorów, których dopiero czeka droga na listy przebojów, znajdują się zarówno artyści zupełnie przeciętni i jedynie wspierani przez marketingowych potentatów potrafiących przerobić każdy tytuł w mocno pożądany towar; jak i wykonawcy oryginalny, nieprzewidywalni i tak charyzmatyczni, że gotowi najbardziej niechętnych przekonać do zupełnie nowych i niespodziewanych brzmień. Dlatego tak ważne jest promowanie muzyki offowej, tej, która ma bardzo ciężką i daleką drogę do rozgłośni radiowych. Muzyka alternatywna dla wielu ludzi zdecydowanie góruje nad tą mainstremową, której festiwale same promowane są przez inne media, w przeciwieństwie do kultury offowej, która wsparcia wymaga niemałe w każdej dziedzinie.
